1

Nie kupuj dziecku zwierzaka pod choinkę !!!

Grudzień 3, 2018 , In: Blog , With: No Comments
0

Nie kupuj dziecku zwierzaka pod choinkę!! Niby każdy to wie i powie a co to takiego, przecież kotki i pieski są takie słodkie. Moje dziecko będzie najszczęśliwsze na świecie jak z pudełka z pod choinki wyskoczy mała kudłata kuleczka. Życie z psem to sielanka. Dzieci przecież tak wspaniale się bawią z psami, tak uroczo wyglądają z kotkami. No niestety tak to nie wygląda i tak wyglądać nie może. Po pierwsze i najważniejsze zwierze to nie zabawka i nie pozwalaj dziecku aby tak właśnie myślało. Ale może od początku.

14 lat temu kupiliśmy z moim mężem pierwszego bullteriera, za jakiś czas drugiego a potem kolejnego. Te dwa pierwsze niestety już nie żyją. Nasza najstarsza suka ma 12 lat i przyznam szczerze, że wciąż ma się świetnie. Później do naszego domu trafiały kolejne psy, powstała hodowla. Co jakiś czas pojawiały się w naszym domu szczeniaki, bywały momenty, że wracały z powrotem do hodowli i mimo iż wydawało mi się, że przyszli właściciele są wspaniałym domem i czekali na psa z utęsknieniem nie zawsze okazywało się to dobrym posunięciem. Czasami człowiek nawet czekając na psa kilka miesięcy, gdzie wydaje mu się, że jest na to gotowy, zmienia zdanie po kilku dniach. Pół biedy jeśli taki pies trafia  z powrotem do hodowcy gorzej kiedy ląduje w schronisku albo na ulicy w lesie czy niestety rzece.  Tak samo jak wychowanie dziecka, wychowanie psa jest czasochłonne i na początku trudne, czasami nawet później jest trudne ale o tym może kiedy indziej:)

Wielkimi krokami zbliża się najpiękniejszy okres w całym roku. Nie wiem jak Wy ale ja uwielbiam okres  Świąt Bożego Narodzenia. Już na długo przed samymi świętami atmosfera zmienia się jak w żaden inny moment w roku. Wtedy jakoś więcej rzeczy przychodzi nam z łatwością, stajemy się bardziej podatni na wszelkie prośby, maślane oczy czy naciski. Przytulne obrazy, mili ludzie dookoła i ta cała atmosfera sprawia, że człowiek przestaje chyba racjonalnie myśleć. Wydaje się wtedy niektórym, że pewne sprawy się poukładają po ich myśli i wszyscy żyli długo i szczęśliwie. No i właśnie NIE!!!!

Zapewne zgodzicie się ze mną, że kupić prezent dla dziecka nie jest łatwo. Mam troje dzieci i doskonale to rozumiem. Nie dość, że w dzisiejszych czasach dzieci mają wszystko to jeszcze same nie wiedzą czego chcą. I wtedy właśnie gdy głowa paruje Wam od natłoku myśli pod tytułem jak uszczęśliwić moje dzieci/ dziecko rodzic wpada na genialny pomysł. Kupmy psa/kota/rybkę ( tu wstaw odpowiedni gatunek)!!!! I wtedy zaczynają się kłopoty. Po pierwsze jak już wspomniałam wcześniej : zwierzę to nie jest zabawka, nie uczmy dzieci, że żywe stworzenie można traktować jak zabawkę. Niestety w większości prezent kojarzy się dziecku z zabawką a zabawka gdy nam się znudzi lub popsuje zwykle ląduje w koszu. Więc jeśli nie wytłumaczycie dziecku wielu ważnych kwestii to tak własnie Wasze dziecko będzie myślało. I ja oczywiście rozumiem, że radość dziecka jest bezcenna ale późniejszy smutek psa czy kota jest rozdzierający. Po drugie : czy zastanowiłeś się drogi rodzicu z czym się wiąże posiadanie np. psa ??( bo domyślam się, że to właśnie psy są najczęściej dawane w darze). Więc uświadomię Cię na początku, żebyś wiedział i nie był zdziwiony. Uwierz mi, ze spacery kilka razy dziennie to pikuś. Taki mały czworonóg kiedy już znajdzie się w Twoim domu najpierw przez kilka nocy będzie piszczał i szczekał, bo będzie tęsknił za swoją mamusią i rodzeństwem oraz dotychczasowym domem. Będzie robił kupę kilka razy dziennie gdzie popadnie i sikał również gdzie popadnie. Nasika na dywan Twojego dziecka, na drewnianą podłogę, pogryzie zabawki Twoich dzieci, buty mamusi ( najnowsze) oraz kable tatusia a może i laptop czy coś innego równie cennego. Pogryzie meble, nasika znowu na łóżko, przewróci choinkę. Bedzie gryzł dzieci po rękach i nogach, będzie szalał i spał. Może się tak zdarzyć, że dostanie rozwolnienia, albo będzie wymiotował bo coś zeżarł a Ty właśnie musisz iść na obiad do teściowej. Okaże się nagle że jest Boże Narodzenie a Twoj nowy psiak ma taka sraczkę ( nie bójmy się tego słowa), że w życiu takiej nie widziałeś i zamiast cieszyć się świętami będziesz szukał weta po mieście. Nie wspomnę o tym, że kiedy bierzemy nowego pieska do domu to potrzebuje on spokoju i wręcz nie wskazane są tłumne wizyty czy broń boże wyjazdy wraz z nowym psem do rodziny czy znajomych. Taki psiak będąc w nowej sytuacji ma znacznie obniżoną odporność, najzwyczajniej w świecie ze stresu. Jedyne czego potrzebuje to spokoju aby zaakceptować nową sytuację i przyzwyczaić się do niej, a święta takim czasem na pewno nie są, są pełne gwaru, pisku dzieci, odwiedzin, wyjazdów, nowych zapachów i wielu wielu innych rzeczy których pies nie rozumie. Dlatego zadaj sobie jeszcze raz pytanie : Czy nasz rodzina jest gotowa na psa?? Bo to co przed chwilą przeczytaliście to dopiero początek góry lodowej. Kiedy skończą się święta trzeba iść do pracy, do szkoły więc pies zostanie sam w domu. W najlepszym wypadku będzie po prostu piszczał i szczekał a w najgorszym zdemoluje Ci dom, pogryzie kanapę, wywlecze zawartośc kosza na smieci, poduszki rozerwie na strzępy ( moje psy tak robiły!). Zawsze możesz go zamknąć w specjalnej klatce ale co bardziej wrażliwi tego po prostu nie zrobią i teraz znowu w najlepszym wypadku gdy  szczeniak pogryzie Ci meble, buty, zabawki to to zwymiotuje albo wyjdzie drugą stroną a w najgorszym połknie coś i trzeba będzie mu np, otwierać brzuszek. Ale idźmy dalej, niedługo po świętach przychodzi czas na ferie więc albo zrezygnujesz z wyjazdu z dziećmi, albo zabierzesz psa ze sobą (my  często zabieramy psy ze sobą ale wierz mi, hotele albo są drogie jak szlag albo nie chca przyjmować zwierząt), albo znajdziesz kogoś kto Ci z nim zostanie, tu masz dwie opcje – hotel albo rodzina bądź przyjaciele. Idąc dalej będą kolejne święta i podobno ( gdzieś w jakimś artykule to przeczytałam) najczęściej właśnie w okresie przed Wielkanocą, zwierzaki podarowane na Boże Narodzenie niestety tracą swoje domy:( jeżeli jednak wytrwałeś to wnet na horyzoncie pojawiają się upragnione wakacje i tu jest chyba apogeum wyrzucania zwierząt bo każdego roku są zostawiane w lesie, zabijane czy podrzucane do schronisk. Jeżeli wytrwałeś z psem jednak już tak długo to szacun dla Ciebie, jednak pamiętaj, że młody piesek kiedy już się nauczycie wspólnie żyć może zacząć chorować, co kosztuje niejednokrotnie bardzo dużo. Oczywiście nie wspomniałam tutaj o odpowiedniej karmie czy suplementach oraz obowiązkowych szczepieniach, chipach, paszporcie itp. Przychodzi też zawsze starość i pomyśl również o niej. Z racji tego, że mam więcej niż jednego psa, to przez te wszystkie lata wiele razy odwiedziłam gabinet weterynaryjny i widziałam psy w naprawde kiepskiej kondycji. Ich właściciele walczyli o nie, sama pamietam jak moja ukochana bulterierka Angel zachorowała na nerki…tak mocno ją kochałam, że chciałam jej zrobić przeszczep nerek. Dacie wiarę?? Jednak po pierwsze chyba nikt wtedy tego jeszcze nie robił w Polsce a jak zapytałam panią doktor ile cos takiego moze kosztować to były to kwoty w grubych tysiącach. Leczyliśmy Angel tak dlugo jak się dało niestety choroba nerek zabiera wiele bullowatych. Ale jest ogrom ludzi którzy walczą o swoje zwierzaki bez zastanowienia ile to kosztuje. Odpowiedz więc sobie na pytanie czy Ty równiez taki będziesz ??

Chciałam Wam tym wszystkim co tu napisałam powiedzieć jedną rzecz. Pamiętajcie, że kupując psa czy kota będzie on z Wami żył przez najprawdopodobniej kilkanaście lat. Będzie lepiej i gorzej. Małą kuleczką będzie jedynie kilka tygodni. Zanim więc wpadniecie na pomysł kupna zwierzaka dziecku na święta spróbujcie zrobić taki bardzo prosty test. Przez miesiąc 4 razy dziennie (nawet jak będzie -15 stopni) weźcie smycz i idzcie z nią na spacer. Jeżeli przez miesiąc Wam się to uda to możecie pomysleć o psie. Obawiam się, że połowa wymięknie po 2 dniach. Ci którzy mieszkają w domkach jednorodzinnych mają lepiej bo moga tylko otworzyć drzwi i pies biegnie sam, jednak taki szczeniak nie pobiegnie sam, narobi Wam po prostu pod drzwiami.

Ale żeby nie wrzucać wszystkich do jednego worka, bo wiem, że są i tacy którzy z tą decyzją są już zaznajomieni. Jeżeli po przeczytaniu mojego wywodu w dalszym ciągu jesteście przekonani, że dacie radę i chcecie to oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie. Bardzo Was jednak proszę weźcie pod uwagę to, że każde stworzenie żywe zabrane z jednego miejsca i przeniesione do innego potrzebuje spokoju i zrozumienia oraz czasu za zaakceptowanie nowej sytuacji. Więc jeżeli pies ma być tym prezentem „pod choinkę” to przyprowadźcie go na kilka dni przed świętami, tak zeby zdążył się do Was przyzwyczaić i w późniejszym bardzo intensywnym czasie świąt nie był tak skołowany. A już najlepszą opcją było by gdybyście pod choinkę włożyli np. smycz i obroże jaki taki symbol nowego psa a po pieska na spokojnie pojechali po świętach. Takiej dezycjii nie wolno podejmować pod wpływem emocji czy chwili.

I moi drodzy w związku z moim dzisiejszym wywodem chciałabym bardzo bardzo mocno zaprosić Was do wzięcia udziału w akcji #ludzkimglosem . Będzie mi bardzo miło jeżeli zrobicie zdjęcie ze swoim pupilem ( może być nawet tylko kawałek łapki) i udostępnicie je na swoim IG dodając hasztag #ludzkimglosem i odpowiedzieli na pytanie co Wasz zwierzak by powiedział gdyby umiał mówić ludzkim głosem, chciałby być takim prezentem „pod choinkowym” czy wolał by być przemyślanym wyborem. Aby w tym bardzo gorącym i zajętym okresie jakim niewątpliwie jest miesiąc grudzień zachęcić Was do wzięcia udziału w tej ważnej akcji, będę miała dla Waszych pupili przepiękne legowiska od Ekskluzywne Posłania AngelBeds.
Tak jak pisałam powyżej aby wziąć udział w akcji oraz zgarnąć dla swojego pupila jedno z tych legowisk należy umieścić zdjęcie o tematyce o której wyżej mowa, koniecznie dodać hasztag #ludzkimglosem tak abym mogła Was odnaleźć oraz oznaczyć nas czyli @pelnachataa oraz @angelbeds_official . Akcja trwa do piątku 21.12, w sobotę 22.12 ogłoszę osoby które dostaną super podarunki dla swoich pupili.
Jeśli podobał Ci się post będzie mi bardzo miło jeżeli go udostępnisz dalej lub polubisz.

Jeśli podobał Ci się post będzie mi bardzo miło jeżeli go udostępnisz dalej lub polubisz.

Share to Google Plus
YOU MIGHT ALSO LIKE
Czerwiec 21, 2018

Warszawa weekendowo :)

Blog
READ ARTICLE
Czerwiec 10, 2013

Pled.

mama, pled, szydełko
READ ARTICLE
Listopad 2, 2014

Weekendowo:)

góry, jesień, rodzina
READ ARTICLE
There are no comments yet. Be the first to comment.

Leave a Comment

Mama bliźniąt i całej zgrai zwierząt. Nasz dom to istny huragan...dwoje dzieci , siedem psów i dwa koty to mieszanka wybuchowa, ale jest wesoło. Zapraszamy do Naszego swiata:)

zBLOGowani.pl

Instagram

Instagram did not return a 200.

Follow Me!

}